Close

Moje wszystkie pierwsze razy

O pierwszym w życiu seksie myśli się często, że jest czymś wyjątkowym, magicznym, specjalnym, szczególnym. Niektórzy wyobrażają sobie, że oto przed nimi wielkie przeobrażenie i nowy świat. I może tak być, że relacja, w której jesteś wywoła zmiany w twoim życiu, ale sam seks? Niekoniecznie.

Dlaczego o tym mówię? Pozytywne stereotypizowanie tzw. pierwszego razu może utrudniać rzeczową rozmowę na jego temat. Mają być świeczki, czekoladki, zapachowe prezerwatywy i długi, namiętny seks zakończony jednoczesnym orgazmem. Trochę rodem z porno, a trochę z taniego romansu. Kobieta daje cząstkę siebie, mężczyzna tę cząstkę przyjmuje i żyli długo i szczęśliwie. Czyżby?

Nadużycia
Statystyki mówią, że 30% dziewczyn w wieku 11-17 lat doświadczyło zgwałcenia. Jedna dziewczyna na cztery i jeden chłopak na sześciu doświadczy przemocy seksualnej zanim skończy 18 lat. Biorąc pod uwagę, że wspomniany zakres wiekowy dotyczy z reguły pierwszych razów, łatwo wysnuć wniosek, że nie zawsze są one czymś szczególnie pozytywnym. Przy czym te statystyki mówią o przemocy, ale wystarczy pomyśleć o „zwyczajnych” nieudanych razach związanych z brakiem erekcji lub orgazmu, bolesnością podczas stosunku, nieszczególnymi okolicznościami czy – najzwyczajniej w świecie – lękiem.

Jaki pierwszy raz, taki każdy następny wraz
I oczywiście, że pierwszy seks jest w jakiś sposób znaczący – każde nowe doświadczenie w życiu budzi emocje. Wiąże się z uczuciami, wyobrażeniami, fantazjami. Nie jest jednak prawdą, że programuje nas on na resztę życia. Dlaczego nie? No bo nawet jeśli zostaniesz ze swoją osobą już na zawsze, to wasze preferencje seksualne będą się zmieniać i ewoluować. Jeśli natomiast zwiążesz się ostatecznie z kimś innym, ten ktoś inny będzie zupełnie inaczej na ciebie działał. Czego innego oczekiwał. Inaczej się zachowywał. I to nie tylko w kwestii seksu. Po prostu ogólnie w kwestii zwykłych codziennych zachowań. Twoje oczekiwania i pragnienia będą się zmieniać. Libido też jest różne w różnych momentach życia.

Nie jest zatem tak, że jaki pierwszy raz, taki każdy następny. To jakiś smutny mit. Dlaczego smutny? Bo gdyby tak rzeczywiście było, seks dla większości kobiet wiązałby się z brakiem odpowiedniego nawilżenia, czasem bólem, brakiem orgazmu, a dla jakiejś części mężczyzn – brakiem erekcji czy przedwczesnym wytryskiem. Takie bywają realia pierwszego w życiu seksu.

Pierwszy raz, czyli pierwsza penetracja
Powszechnie pierwszy raz utożsamia się głównie z penetracją. W jaki zatem sposób dziewictwo tracą lesbijki? Nie wszystkie używają sztucznych penisów czy wibratorów. Czy to oznacza, że umierają jako dziwice? A co z osobami biseksualnymi? Mają pierwszy raz dwa razy? Jeśli osoby biseksualne mają pierwszy raz z osobą tej samej płci i potem kolejny pierwszy raz z osobą płci przeciwnej, to może można by uznać, że pierwszy raz jest zawsze wtedy, kiedy mamy seks z kimś w nowej relacji czy związku?

Hymen
Powszechnie wierzy się, że pierwszy raz oznacza utratę tzw. błony dziewiczej. Piszę „tak zwanej”, ponieważ ten fałd skory nie ma nic wspólnego z dziewictwem. Hymen, łacińska nazwa, bardzo często nie doczekuje momentu pierwszego seksu. Co to oznacza? Tampon, wysiłek fizyczny, palec mogą w bardzo prosty i bezbolesny sposób rozciągnąć błonę dziewiczą 👇🏻 zanim dojdzie do jakiegokolwiek zbliżenia. Wszystko zależy od tego, jak jest zbudowana. Krew zalewająca prześcieradło podczas pierwszego seksu to dobry motyw do filmu. Najlepiej horroru.

W rzeczywistości najprędzej wybrudzicie w ten sposób pościel korzystając ze sztucznego hymenu, który można kupić w internecie. Umieszczacie w pochwie żelową błonę wypełnioną czerwonym płynem i cieszycie się plamami jak podczas menstruacji. Fajnie. Wyobrażam sobie, że są na świecie entuzjaści tego rodzaju scenariusza w seksie. Jednak budowanie na kawałku skóry mitu czystości jest zwyczajnie krzywdzące. Cipka nie jest zbudowana z żelowych poduszeczek wypełnionych kompotem z wiśni. Pierwsza penetracja nie zawsze kończy się krwawieniem. Żaden lekarz nie może sprawdzić, czy jest się dziewicą, czy nie. Nie można tego ocenić po sposobie poruszania się, mówienia, ubierania czy gestykulowania. O tym, czy ktoś ma za sobą pierwszy w życiu seks wie wyłącznie dana osoba. I inne osoby, jeśli zdecydujesz się im powiedzieć.

Co traci mężczyzna?
Innym ciekawym aspektem pierwszego seksu jest fakt, że w takim społecznym odbiorze mężczyzna niczego nie traci. Jeśli już, to zyskuje – doświadczenie, wyobrażone albo rzeczywiste uznanie kolegów. Posługiwanie się taką opowieścią, w której kobieta traci rzekomo błonę dziewiczą, czyli dziewictwo, a mężczyzna, z którym ma seks jej to dziewictwo odbiera jest nadużyciem. Każda bowiem osoba angażująca się w seks z drugą osobą jest w nim tak samo podmiotem. Każda powinna decydować, jak chce, żeby ten seks wyglądał. Pierwszy i wszystkie następne.

O pierwszym razie nie powinno się rozmawiać jak o czymś wyjątkowym i magicznym. To są bardzo pojemne pojęcia, które równocześnie nic konkretnego nie znaczą. Moim zdaniem, istotniejsze jest, aby był przede wszystkim przemyślany. Chciany przez dwie osoby. Entuzjastyczny.

Pogadaj zresztą ze znajomymi i sprawdź, czy rzeczywiście ich pierwsze razy były dla nich czymś wyjątkowym. Jeśli były, to super. Ale może się też okazać, że zamiast inicjacji wolą wspominać jakiś inny, kolejny seks.

👇🏻 Błona może być też na tyle gruba, że wymagać będzie nieskomplikowanej interwencji chirurgicznej. Warto o tym wiedzieć i sprawdzić przy okazji pierwszej wizyty córki u ginekologa.

Leave a Reply

Your email address will not be published.